IZBICA, IZBICA

# RAFAŁ HETMAN

TEKST: KRZYSZTOF MALCZEWSKI
ZDJĘCIE OKŁADKI: WYDAWNICTWO CZARNE

Kolejna (!?) książka o Izbicy

Już wkrótce oficjalna premiera książki Rafała Hetmana o wymownym tytule: Izbica, Izbica.
W zasadzie trudno mi o niej cokolwiek napisać, bo znam ją tylko z krótkich tekstów umieszczonych na stronie Wydawnictwa Czarne, ale z racji profilu Fundacji LCP wypada, żebym przynajmniej o niej wspomniał.
W celach promocyjnych wydawnictwo udostępniło dwa krótkie teksty i fragment książki.
Muszę powiedzieć, że już same króciutkie „recenzje” są niepokojące. W tekście pierwszym przede wszystkim uderzające jest to, że jego autor nie wspomina słowem ani o Niemcach, ani o Sowietach, którzy wspólnie napadli na Polskę. Tak, że czytając go można odnieść wrażenie, że to Polacy dokonali jakiejś zbrodni na polskich Żydach. I książka o tej zbrodni mówi. Zgadzam się jednak z ostatnim zdaniem: „przemilczane historie mówią o nas najwięcej”.
Historie przemilczane… Osobiście znam ich kilka. Ciekawa jest ta o kolaboracji miejscowych Żydów z Sowietami w 1939 roku, albo ta o Żydach z Judenratu, którzy sami wyznaczali swoich żydowskich współbraci do wywózki, a na koniec Niemcy – w „nagrodę” za wzorową kolaborację – wywieźli ich w ostatnim transporcie. Ciekawe są również te o żydowskich pracownikach UB, którzy na terenie Polski już po wojnie wykonywali rozkazy NKWD i np. katowali polskich patriotów.
Czy takie historie również znajdują się w tej książce? Mam nadzieję, że tak i jeśli kiedyś będę miał okazję po nią sięgnąć, to bardzo się zawiodę jeśli ich nie znajdę.

Dalej. Załączony fragment książki jest próbką reporterskiego stylu autora – muszę przyznać: nie najgorszego. Pojawia się w nim znana historia o zakopanym przez Żydów garnku złota, który już po wojnie został odnaleziony przez polskich budowlańców.
I znów chciwi Polacy… Ale jak się zastanowić, to ta historia ma również drugie dno. Bo skoro garnek zakopali Żydzi, to pojawia się pytanie: dlaczego nie użyli złota by ratować swoich braci w wierze? Albo można pójść jeszcze dalej: dlaczego nie użyli tego złota by ratować Polaków?
Przecież masowe wywózki Żydów zaczęły się dopiero w 1942 roku, natomiast prześladowanie Polaków trwało od początku wojny, czyli od 1939 roku. Na pewno było wiele sytuacji, kiedy Żyd mógł pomóc Polakowi. Ale tego nie zrobił. Dlaczego? No właśnie. Bo to tylko Polak miał obowiązek narażać siebie i całą swoją rodzinę by ratować Żyda, ale Żyd nie miał żadnego obowiązku ratować Polaka.

Kolejny króciutki tekst/recenzja – autorstwa Magdaleny Kicińskiej – też mówi o żydowsko polskiej przeszłości, i też trochę tak jakby nie było głównych sprawców wojny. Tak jakby nie było ani Niemców ani Sowietów, ani współpracujących z Niemcami Ukraińców. Ale, ale… tu też zgadzam się z ostatnim zdaniem: „wciąż wielu jest takich, którzy wypierają historyczne fakty w imię spokoju sumienia.” 

Wydawnictwo Czarne umożliwia zakup książki w przedsprzedaży.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *